czwartek, 26 stycznia 2017

Beauty Face - Antystresowa maska kolagenowa oczyszczająco-detoksująca.

    Już od dłuższego czasu, miałam ochotę zamówić hydrożelowe maski w płacie od Beauty Face. Uwielbiam płatki pod oczy tej firmy, o wersji z algami morskimi możecie poczytać TUTAJ. Robiąc kolejne zamówienie na płatki dorzuciłam do koszyka trzy maski. 
Na pierwszy ogień poszła maseczka antystresowa, lekarz ostatnio kazał mi się wyciszyć i uspokoić nerwy :D W życiu bym nie pomyślała, że przez nadmierny stres dopadnie mnie choroba skóry, ale o tym napiszę osobny post.


Maska ta:
- intensywnie oczyszcza i usuwa toksyny
- odstresowuje i relaksuje oraz uspokaja skórę
- zwiększa delikatność i miękkość
- wzmacnia strukturę i poprawia napięcie skóry
- usuwa martwe komórki naskórka,
- regeneruje i dostarcza substancji odżywczych
- eliminuje i spłyca zmarszczki
- poprawia koloryt, nadaje świeżego i zdrowego wyglądu
- oraz działa przeciwbakteryjnie i antyoksydacyjnie

Maskę w płacie na bazie kolagenu używałam pierwszy raz. Miałam obawy czy ją dobrze nałożę i czy nie będzie mi się zsuwać z twarzy. Przed wyjęciem z opakowania należy zanurzyć ją na 20 sekund w ciepłej wodzie o temperaturze około 40'C. Rozcięłam opakowanie nożyczkami i delikatnie wyjęłam maskę z opakowania, tak aby się nie rozerwała. Nałożyłam ją na oczyszczoną buzię i postanowiłam się położyć dla pełnego relaksu ;) Miałam problem z dopasowaniem otworów na oczy i usta, no i maseczka na moją twarz jest ciut za duża.


Każda maseczka dosłownie pływa w opakowaniu, w którym znajduję się bardzo dużo serum. Na stronie producenta maseczka jest w fioletowym kolorze, w rzeczywistości jest ona granatowa. Gruby, żelowy płat idealnie przylega do skóry. Na początku, gdy maseczka jest jeszcze ciepła, czuć przyjemne grzanie, które z upływem czasu zamienia się w kojący chłód. 


Leżałam z maseczką prawie 45 minut, piękny lawendowy zapach faktycznie działa odprężająco, momentami myślałam że zasnę. A gdy zdjęłam maseczkę i dotknęłam swojej twarzy byłam mocno zaskoczona efektem. Skóra na twarzy była bardzo wygładzona, napięta i nawilżona. Zauważyłam minimalnie zwężone i oczyszczone pory oraz ładniejszy koloryt cery. Nie spodziewałam się aż tak dobrego efektu. Następnym razem zamówię 5 szt, aby zrobić sobie pełną kurację oczyszczającą. 

Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, skondensowany ekstrakt z lawendy, naturalne roślinne olejki kojące i wyciszające skórę, witaminy, gliceryna i alantolina.
Przeznaczenie: każdy rodzaj skóry, w każdym wieku narażona na negatywny czynniki życia w biegu: stres, nieregularne odżywiania, pośpiech, zanieczyszczenia miejskie,   potrzebująca dogłębnego oczyszczenia, eliminacji toksyn, oraz regeneracji, ukojenia, uspokojenia i poprawy witalności.


Dobrze, że mała spała jak mama straszyła w pokoju :D Mąż miał ubaw ze mnie, ale efekt też go zaskoczył, gdy dotknął później mojej twarzy ;)


Kolejne dwie maseczki czkają na swoją kolej. Mam nadzieję, że będą tak samo dobre jak ta. Fajnie sprawdzą się w lecie, jako ukojenie skóry od słońca i upału.

Maseczki zamówicie TUTAJ, cena regularna wynosi 25 zł, obecnie są w promocji :)

Maseczkowanie weszło mi w krew i robię je nawet 4 w ciągu tygodnia, jeśli macie jakieś godne polecenia, to proszę napiszcie mi w komentarzu :)

22 komentarze:

  1. Z chęcią wypróbowałabym tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny kolor, uwielbiam takie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. coś dla mnie, uwielbiam maski w takiej formie i zapach lawendy

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają super, ciekawe jak na mnie by podziałała :)


    Pozdrawiam by_natalena
    http://natalena-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam maseczki tej jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam żadnej z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie odstresowanie i zrelaksowanie skóry też by mi się przydało;) Kolor maseczki intrygujący;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maski w płacie. Są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wypróbuję :) Lubię lawendę i przydałaby mi się maska antystresowa, po ciężkim tygodniu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Z maseczką, ktorą trzeba zamoczyć w wodzie przed użyciem jeszcze się nie spotkałam. Kusząca i niezły kolor ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanurzamy opakowanie z maseczką, nie maseczkę :D woda wypłukała by nam całe serum z maseczki ;)

      Usuń
  11. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawa maska, z chęcią sama bym wypróbowała. A stres niestety odbija się na naszym całym organizmie... :(
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. O kurde, efekty widać już po jednym użyciu ;O. Zachęciłaś mnie do wypróbowania tej maseczki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie niestety zapach lawendy odpycha od wszystkiego więc nie byłaby ona dla mnie :( Sama staram się jak najczęściej sięgać po maseczki jednak różnie mi to jeszcze na razie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. antystresowa? Czyli coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam jej, ale dawno maseczek nie używałam.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam marki i ciężko jest mi się przełamać do produktów w płachcie materiałowej, bądź żelowej. Jestem wierna maskom Ziaji - każda twarz jest inna. Choć jedyny plus takich jak Twoja wyżej to, że nie trzeba jej zmywać wacikami jak standardowe w saszetce :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako maseczka może tez działać na organizm odpowiednia woda, odkryłam ostatnio filtr do wody redox fitaqua, daje on wodę pomagającą organizmowi zwalczyć wolne rodniki dzięki czemu odpowiednio stymuluje od środka skórę, odkwasza organizm i zapobiega chorobom.

    OdpowiedzUsuń