sobota, 21 stycznia 2017

Yankee Candle - Sea Salt & Sage

 Sea Salt & Sage to zapach z kolekcji Q2 2016. Mogłam poznać całą czwórkę tej kolekcji dzięki wygranym samplerom w konkursie na FB. 

Pamiętam, że jak zobaczyłam zapowiedź tych zapachów, oczarowana byłam Riviera Escape i Summer Peach. Do dwóch pozostałych podchodziłam już z mniejszym entuzjazmem, czy słusznie?


Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu wieczornej bryzy połączonej z aromatem świeżo zerwanych listków szałwii oraz subtelną domieszką bursztynu oraz wetiwerii.

Czytając ten opis na stronie nie mogłam sobie nawet go wyobrazić. Szałwia, bursztyn? No i co to jest ta wetiweria :D Chyba dlatego odpaliłam ten zapach jako pierwszy, aby się przekonać czym może taka mieszanka pachnieć.
Na sucho pachnie delikatnie, przypomina mi męskie perfumy. 
Po odpaleniu na pierwszy plan wysuwa się świeży zapach morskiej bryzy. Szałwia powoduje, że czuć w nim męskie nuty a sól nadaje lekkości całej kompozycji <3
Jest to zapach tak nieoczywisty, że aż trudny do opisania. Najprościej opisują go słowa: delikatne, męskie perfumy z nutą morskiej bryzy. 


Tym oto sposobem grono moich Yankowych ulubieńców się powiększyło :) Jeśli najdzie mnie ochota na białą świecę, to miś będzie miał rywala :D


Wypaliłam już 3 woski i 1 sampler tego zapachu. Lubię do niego wracać.
Jeśli macie ochot go poznać, to wosk kupicie za 9 zł na Goodies.pl TUTAJ (klik)



Kolejne 3 zapachy z tej kolekcji opiszę w następnych postach :)
Życzę wam dobrej i spokojnej nocy.

9 komentarzy:

  1. Miałam go, ale dla mojego nosa taki średniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym go powąchała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się ciekawy zapach.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za męskimi nutami, ale skoro mówisz, że ciągle do niego wracasz to może dam mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudowny. Co za zbieżność ja w dzisiejszym poście wspomniała o nim.

    OdpowiedzUsuń