poniedziałek, 16 marca 2015

Yankee Candle - Fireside Treats

Witajcie :*

  Dawno nie pisałam nic na temat zapachów, które wpadają w moje łapki i umilają mi wieczory. Co prawda teraz nie mogę palić w pokoju i przeniosłam kominek do kuchni ze względu na córeczkę. Jednak nie potrafiłam całkiem zrezygnować z tego pachnącego nałogu.

Dzisiaj na ogień idą pianki ;) Czyli mowa o Fireside Treats, kto z nas nie zna pianek JOJO? Uwielbiam je jeść, lecz przyznam się bez bicia że takich opiekanych nad ogniskiem nigdy jeszcze nie miałam okazji spróbować, muszę nadrobić te braki ;)



Zapach standardowo zakupiłam w kształcie tarty, dzielę sobie je zawsze na 4 części. Bardzo podoba mi się naklejka na tym wosku, aż ślinka cieknie...

Wrzuciłam kawałeczek wosku do kominka i z niecierpliwością oczekiwałam zapachu. Nie trwało jednak długo moje czekanie, zapach szybko wypełnił kuchnię. Co poczułam pierwsze? Watę cukrową :) Ale taką pomieszaną z karmelem, bardzo słodka lecz nie boli od niej głowa. Na drugi plan wskoczyła nutka wanilii. Po zgaszeniu ta słodycz jeszcze długo utrzymywała się w kuchni, miejsce idealne dla takiego zapachu ;) Kupię na pewno kilka wosków na zapas, ponieważ bardzo mi przypadł do gustu.


Wosk możecie kupić na stronie Goodies.pl TUTAJ za 7 zł.



Mam tyle zapachów do opisania że nie wiem kiedy to wszystko zrobię :) Nie pisałam regularnie to teraz mam za swoje ;)

Miłego wieczorku wam życzę :*

Buziaki :*

22 komentarze:

  1. Też nigdy nie jadłam pianek z ogniska i aż nie wierzę, że jeszcze tego nie robiłam. W tym roku koniecznie muszę o tym pamiętać :) Sam zapach od bardzo dawna chciałam wypróbować, ale jakoś nigdy nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaaardzo mnie zaciekawiłaś:) Woski uwielbiam - każdy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi ślicznie pachnieć :)) od dziecka dziwiły mnie te pianki opiekane nad ogniskiem w amerykańskich bajkach i filmach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musi ślicznie pachnieć :)) od dziecka dziwiły mnie te pianki opiekane nad ogniskiem w amerykańskich bajkach i filmach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam żadnego pełnego wosku z YC, ale tego zapachu jestem wyjątkowo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tego wosku, ale aromat waty cukrowej kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasia :D braki w jedzeniu pianek nadrobimy! :D ja też uwielbiam ten zapach! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie tego zapchu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach wydaje się byc przyjemny :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie połączenie zapachowe również by mi pasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też jeszcze nigdy nie jadłam opiekanych pianek :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Baaardzo lubię ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  13. Obawiam się że by mnie zemdlił

    OdpowiedzUsuń
  14. od wczoraj jestem jego posiadaczką i mam nadzieję, że nie będzie dla nie zbyt słodki. :))

    OdpowiedzUsuń
  15. jak go wąhałam 'na sucho' to wydawał się nieco mdły, ale swoją recenzją mnie nim skusiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie słodkawe zapachy. Woski YC są genialne. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam ten wosk, nie stał się moim ulubieńcem choć był ok. wolę kwiatowe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  18. Także bardzo go lubię - mi przypomina zapach różowych gumek do ścierania pomieszany z proszkiem do prania ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ten zapach to zdecydowanie jeden z moich ulubionych chyba już 4 raz u mnie gości :)

    OdpowiedzUsuń