wtorek, 20 stycznia 2015

Noworoczne spotkanie blogerek - 17.01.2015 Łańcut

Witajcie :)
Jak już wam ostatnio pisałam razem z Asią zorganizowałyśmy spotkanie blogerek, był to nasz taki mały debiut w tej roli i mam nadzieję że nie wypadło to najgorzej ;) Na miejsce spotkania wybrałyśmy bardzo przyjemną i klimatyczną Restaurację " Kamienica "  przy ulicy Rzeźniczej 8 w Łańcucie. Mimo mojego wielkiego już brzucha dałam radę wytrzymać te kilka godzin :)



Na spotkaniu było nas 14 :) 

14. No i ja :)

Moja uśmiechnięta Asia - organizatorka ;)

Kasia z Beatką :*

A na taką pyszną sałatkę ja się skusiłam :)

Inne dziewczyny już mniej dietetycznie ;)


Punkt 12:00 wszystkie zadowolone i uśmiechnięte zasiadłyśmy na swoje miejsca :) Każda zamówiła coś do picia i do jedzenia, a gdy brzuszki były już napełnione pojawiła się Pani Ula z firmy Glazel Visage :) Kobieta, która ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii ;)

Panią Ulę miałam okazję poznać wcześniej na spotkaniu w Rzeszowie. Tym razem jednak nie skończyło się na pooglądaniu kosmetyków, Pani Ula wyjęła wszystkie swoje cuda z kufra i postanowiła że dziś się będziemy malować. W ruch poszły mleczka i płyny do demakijażu. Na sali zrobiło się bardzo naturalnie ;) Dziewczyny jednak podzieliły się na te, które zmyły z siebie wszystko oraz na takie, które postanowiły pomalować tylko oczy.


Zmywamy, zmywamy :)


Pani Ula cierpliwie stara się każdej doradzić, tyle kolorów że nie wiadomo na co się zdecydować.



:D :*
No i zaczęło się machanie pędzlami, większość Pań postawiła na neutralne beże i brązy, ja się wyłamałam i użyłam kolorów, z którymi wcześniej nie miałam okazji pracować na oku :D










Asia, mistrzyni min :*

A tutaj część mojego makijażu :D 

Gabrysia z Kasią :*



A gdy już wszystkie byłyśmy pięknie umalowane przyszła pora na uwiecznienie naszych makijaży na grupowym zdjęciu :)


Następnie pojawili się przedstawiciele firmy Mokosh, Pani Ania przywiozła ze sobą mnóstwo kosmetyków aby przybliżyć nam ich markę i to czym się charakteryzują. Byłam bardzo ciekawa tych wszystkich glinek, soli i olejków, ponieważ do tej pory nigdy nie robiłam sama sobie maseczki na twarz czy peelingu do ciała.




Każda z nas miała okazję zrobić dla siebie maseczkę z glinki, nauczyłam się jaką powinna mieć konsystencję oraz jaka grubość maseczki jest najlepsza. Dowiedziałyśmy się jakie olejki możemy dodawać do kąpieli czy do peelingu. Z racji że ja jestem w ciąży olejki eteryczne u mnie odpadają do okresu kiedy skończę karmić piersią.




Patrycja postanowiła uwiecznić na zdjęciu także moją Emilkę w brzuchu ;)




Beatka na ochotnika zgłosiła się do peelingu dłoni, który wykonała Pani Ania.


Każda z nas otrzymała pięknie zapakowane upominki w postaci kosmetyków. Muszę przyznać że wcześniej nie miałam okazji poznać tej marki i bardzo się cieszę że będę mogła je przetestować.


No i nadeszła bardzo przyjemna część spotkania, czyli upominki :) Sądząc po minach, dziewczyny były zadowolone :)





Muszę walczyć z torbami ;)



Ostatni etap naszego spotkania to aukcja na rzecz sparaliżowanego Tomasza, była dla nas to najważniejsza część. Aukcja przebiegała bardzo sprawnie i dziewczyny chętnie licytowały między sobą rzeczy. Męska część spotkania ( Panowie cierpliwie czekali na swe partnerki podczas spotkania ;) ) bardzo się ożywiła gdy pojawiła się bielizna do wylicytowania ;)



Takie piękne zdjęcie otrzymaliśmy do licytacji od firmy Mokosh.

Dziewczyny kupują a Asia dzielnie zapisuje :)

W sumie udało nam się zebrać sporą kwotę 726 zł, nawet nie spodziewałam się takiej sumy. Po spotkaniu pieniążki przekazałyśmy w ręce Tomka.


Na koniec zrobiłyśmy sobie ostatnie zdjęcie i trzebabyło się pożegnać. Mam nadzieję że jeszcze nie raz się zobaczymy, tym razem chyba będę już szczuplejsza ;) :D


W kolejnym poście pojawią się upominki od sponsorów. Jest za co dziękować.




Cieszę się że mogłam tak świetnie spędzić ten dzień :* Dziękuję dziewczyny za cudowną atmosferę i te piękne uśmiechnięte buzie :*

26 komentarzy:

  1. Kasiu dziękuje było wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu było na prawdę świetni!
    Ciesze się, że Cie poznałam!
    Licytacja bielizny była chyba
    najśmieszniejszym punktem
    spotkania. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ech Kasiu :D dla takiej atmosfery warto organizować spotkania :D
    Może nam się jeszcze kiedyś uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asi już pisałam, Tobie też napiszę- jesteście wspaniałymi organizatorkami ;)

      Usuń
  4. Kasiu dziękuję za zaproszenie i zorganizowanie takiego spotkania :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Kasiu za organizację tak genialnego spotkania, było świetnie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Było super :* Emilka musiała zostać uwieczniona w brzuszku :D Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Wam tego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę spotkania, musiało być genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super dziewczyny, super spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczytny cel :) Grubasek! a nogi to jak patyczki masz ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. łał sporo upominków :) trzymaj się ciepło w taką koszmarna pogode :):*

    OdpowiedzUsuń
  12. Po prostu żal, że mieszkam w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak wesoło :)
    I ta licytacja - super!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale fantastyczne spotkanie! sama chciałabym w czymś takim uczestniczyć... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Robię się coraz sławniejsza... Może nie ja, ale moje miny.. :D haha ;D
    Spotkanie cudowne! Super to Laski zorganizowałyście, wielkie dzięki! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. No pięknie Wam to wyszło :) Widać, ze spotkanie udane!

    OdpowiedzUsuń
  17. było naprawdę super :) dobór lokalu - rewelacja... Siedziałyśmy aż 5 godzin nie licząc wcześniejszego spotkania! :) To się nazywa rozrywka, naprawdę bardzo mi się podobało :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Po zdjęciach widać, że atmosfera była świetna :)
    Okazuje się, że podkarpacka część blogosfery jest całkiem spora, a wydawało mi się, że jest nas zaledwie garsteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale fajnie :) zazdroszczę spotkania

    OdpowiedzUsuń
  20. O i na tą relację czekałam! Kochana zdjęcia e spotkania macie fenomenalne :) Bardzo ładnie to wyszło i musałyście się świetnie bawić. Już nie mówiąc o tym, że czytając posta zrobiłam się i głodna kosmetyków i głodna w ogóle :D
    Ps. I co do pytania na górze mi się wyświetlił Twój post na liście czytelniczej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać, że się działo, że spotkanie dopracowane - makijaże, prezentacje oraz szczytny cel :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie wygląda ten zastawiony kosmetykami stół :D A tak serio, rozumiem że spotkanie było bardzo udane, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń