niedziela, 15 grudnia 2013

Avon - Rewitalizujące płatki na powieki z chińskim żeń-szeniem. Planet Spa

Witajcie :)
Po pracy dzisiaj cały dzień źle się czuję, wróciłam przed 6 rano, czyli cały dzień i noc na nogach.... Żeby tak człowiek miał jeszcze za wszystkie godziny zapłacone to by świetnie było.... 

W takie dni potrzebuję chwili tylko dla siebie, czyli takie domowe spa ;)
Pokażę wam dzisiaj płatki, które można nakładać na oczy, czoło, policzki i brodę, ja osobiście nakładam je tylko na oczy.



 Opis producenta :
Nowa energizująca linia do pielęgnacji twarzy z chińskim żeń-szeniem. Żeń-szeń jest uznany za króla ziół i od tysięcy lat stosowany w tradycyjnej medycynie jako doskonały środek uzdrawiający. W pielęgnacji skóry wykorzystywane są jego wyjątkowe właściwości energizujące i rewitalizujące.
Sposób użycia: Połóż płatki na oczy po wcześniejszym oczyszczeniu skóry na ok. 10 minut i odpręż się.


Płatki mamy zapakowane w ładne plastikowe odkręcane pudełeczko. 


Po odkręceniu ukazuje nam się dodatkowe zabezpieczenie w postaci grubszej, sztywnej srebrnej folii. Mamy pewność że konsultantka nie otwierała i nie sprawdzała zawartości. a muszę przyznać że swego czasu zamawiałam u kogoś kto nawet szminkę z folii ochronnej otwierał i sprawdzał kolor ;/ 


Opakowanie jest za duże moim zdaniem do ilości płatków, ponieważ jest ich 20 szt i sięgają do połowy opakowania tylko. 


Każdy płatek jest bardzo nasączony substancją która ma na celu  rewitalizować naszą zmęczoną skórę ;)
Są dość cienkie jednak nie przerywają się i dobrze się trzymają na twarzy, nie są gładkie tylko w kwadraciki. Mają delikatny przyjemny zapach.

Skład :


Moja opinia :
Same płatki bardzo mi przypadły do gustu ponieważ lubuję się w takich specyfikach, dzięki którym mogę się zrelaksować, odprężyć i to uczucie że dbam w końcu o siebie ;D Po użyciu płatków skóra jest lekko napięta i ma poprawiony koloryt. Co prawda nie jest to jakiś spektakularny efekt ale po kilku użyciach faktycznie skóra w okolicach oczu wygląda na bardziej wypoczętą. Bardzo lubię kosmetyki z tej serii jednak ostatnio w innych kwestiach Avon mnie zawodzi. Chyba będę szukać recenzji kosmetyków zanim zdecyduję się na ich zakup. Ten kosmetyk nie podrażnił mnie ani nie uczulił jednak moją koleżankę tak załatwił że miała zapuchnięte oczy przez 3 dni....

Cena: 19,90 zł jednak można kupić na promocji taniej.
Dostępność : u konsultantek
Ocena: 4/5 ( za to co zrobił znajomej )

Na pewno kupię następne opakowanie :)

A wy znacie jeszcze jakieś fajne płatki na oczy ? 

Dobranoc :*

13 komentarzy:

  1. Gdyby nie ten paraben w górze INCI, stwierdziłabym że ma nadzwyczaj niezły skład. Mimo wszystko spasuję, po ostatnich przebojach z kosmetykami Avonu po prostu boję się ich używać. Pozostaję jednak wielbicielką niektórych perfum.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm gdyby nie glikol propylenowy na 3 miejscu (po wodzie i płynie oczarowym) w składzie to może bym się skusiła, trochę przesadzili :/
    Produkt wydaje się ciekawy, ale ten skład buuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, mi na szczęście krzywdy nie wyrządziły

      Usuń
  3. ciekawe są te płatki ja osobiście nie używałam ich niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś miałam takie watki u nich, ale w innym pudełeczku i byłam zadowolona, też były cieniutkie i mocno nasączone , nie żałowali:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, zapraszam na rozdanie do mnie i dodaję się do obserwatorów :)
    http://cosmeticsmen.blogspot.com/2013/12/spotkaem-ostatnio-swietego-mikoaja.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś słyszałam o tych wacikach jednak niestety negatywną opinię. Właśnie koleżance spuchły oczy przez owe cudo. Jednak wiadomo, że każda cera inaczej reaguje na różne kosmetyki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogie te płatki...z tym opakowaniem to też trochę robienie klientów w bambuko :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy wcześniej ich nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cena troszkę zbyt wysoka jak na taką ilość, ale jak się ma zaprzyjaźnioną konsultantkę, to można spróbować. Sama jestem ich ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń