czwartek, 6 sierpnia 2015

Opalenizna bez opalania?

Witajcie :)

Czy tylko ja jestem tak słaba przez te wysokie temperatury? Na dodatek bardzo źle mi pisać na klawiaturze, rozcięłam rękę pomiędzy palcami i mam dwa sklejone razem :D 

Mimo wszystko postanowiłam wam opowiedzieć o dwóch bardzo podobnych do siebie kosmetykach, które mają na celu nadać naszej skórze pięknego koloru. Czym się różnią? O tym niżej.



Obie buteleczki mają taką samą wielkość i kształt. Różni je jedynie szata graficzna. Obie mają wygodny dozownik, który robi delikatną mgiełkę. Kosmetyki mają lekką i nietłustą konsystencję.


Rajstopy w sprayu mają na celu nadać ładny kolor naszym nóżkom i ukryć np pajączki czy drobne przebarwienia. Fajnie się rozprowadza i bardzo ładnie pachnie. Wbrew pozorom kosmetyk jest bezbarwny. To tylko buteleczka ma taki kolor. Nałożyłam go kilkanaście razy i powiem wam że uzyskałam jedynie bardzo delikatną opaleniznę. Smug nie było ale jednak pięknie opalonych nóg także. 


INTELIGENTNA FORMUŁA 10-IN-1 
1)    Zawiera kompleks inteligentnych mikropigmentów
2)    Optycznie wyszczupla i udoskonala wygląd nóg.
3)    Maskuje niedoskonałości, blizny i pajączki.
4)    Perfekcyjnie tonuje i wyrównuje koloryt skóry.
5)    Nadaje skórze świetlisty wygląd.
6)    Kwas hialuronowy intensywnie nawilża przez 24h.
7)    Olejek arganowy odżywia, wygładza i ujędrnia. 
8)    Wyciąg z aloesu niweluje zaczerwienienia.
9)    Kompleks witamin A, E i F zwiększa odporność skóry. 
10)    Dostosowuje się do każdej karnacji. 


Za buteleczkę o pojemności 150 ml zapłacimy 20,99 zł.


MGIEŁKA SAMOOPALAJĄCA DO TWARZY I CIAŁA ARGANOWA DO JASNEJ KARNACJI:

I tutaj producent obiecuje podobne działanie. Tą mgiełkę możemy używać na całe ciało, również na twarz. Ja akurat na buzię nie nakładałam. Podobnie jak rajstopy w sprayu pachnie przyjemnie i bardzo fajnie się nakłada. I podobnie jak wyżej nie mamy co liczyć na ciemną skórę po jej użyciu. Opalenizna jest, ale bardzo delikatna.


Jakie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się że oba kosmetyki mają dokładnie ten sam skład. Jaki jest sens wypuszczania dwóch kosmetyków pod inną nazwą z tym samym działaniem i składem?
Nie mniej jednak jestem z obu zadowolona. Pięknie pachnie ciało po ich użyciu a nie jak w przypadku samoopalaczy. 


Kosmetyki nie brudzą ubrań, nawet tych białych. Co do zmywania się opalenizny nie mogę się wypowiedzieć ponieważ później opalałam się już na słoneczku. Ważne jest aby po użyciu umyć ręce bo mogą być lekko pomarańczowe potem ;) Sama raz tego nie zrobiłam.

Mgiełka ma również 150 ml i kosztuje 20,99 zł.


Na pewno wrócę do nich gdy skończy się już lato aby jak najdłużej podtrzymać moją opaleniznę. Są też świetną opcją dla osób, które nie mogą lub nie chcą przebywać na słońcu.

Znacie może te mgiełki? Czy tylko u mnie cały efekt opalenizny jest bardzo delikatny?


19 komentarzy:

  1. Boję się używac takich produktow ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za opalaniem, więc to produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę dziwne te rajstopy w sprayu bez koloru, ja mam z Lirene do ciemnej karnacji i są fajne dają delikatny kolor i lekko kryją

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię samoopalaczy. Swego czasu moja siostra ich używała i miała przykre doświadczenia. Ja zaliczam solarium i naturalne słońce. Niestety mam również ja sama przykre doświadczenia z firmą Eveline. Oprócz odżywki 5in1 nie mają nic szałowego, niestety. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych produktów. W tym roku unikam słońca, ale też nie sięgam po tego typu kosmetyki ;) Ja też nie funkcjonuje w te upały :(

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę wypróbować :) słyszałam o nim wiele dobrych opinii

    OdpowiedzUsuń
  7. czemu nikt nie pokazuje efektu końcowego, który interesuje nas w głównej mierze...??

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za tego typu produktami :) Ale chętnie bym obejrzała, jak to się "prezentuje" na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam samoopalacz z Bielendy w sprayu i jakoś nie jestem przekonana, gdy rozprowadzimy produkt np. na jedną nogę, to gdy nasze ręce są juz umazane tym kosmetykiem, rozpylenie kosmetyku na drugą nogę graniczy z cudem :-) nie wiem czy tylko mnie buteleczka wyślizguje się z rąk :-( jeśli już sięgam po takie specyfiki, to tylko w formie kremów lub pianek :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu moja Ty jeszcze masz w miarę bladą skórę, jesteś blondynką z jasną karnacją, to może coś tam u Ciebie ta mgiełka zrobiła, ale u mnie? Co Ty... :) Efekt praktycznie zerowy więc w moim przypadku mgiełka okazała się bubelkiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że Eveline ma taki produkty w ofercie :) Ja lubię takie rozwiązania, szczególnie latem, więc chętnie im się przyjrzę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie mgiełki ze względu na ten sam skład zniechęciły mnie po części do kosmetyków Eveline, z których do tej pory lubiłam korzystać. Z marki nie rezygnuję, ale mam na nią jak to się mówi "oko".

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie produkty, więc chętnie je wypróbuję :)
    Kochana poklikasz u mnie w linki w najnowszym poście ? Bardzo proszę :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam ją kupić ale zrezygnowałam.

    Staram się o współpracę z SheIn. Dziś pojawił się kolaż. Pomożesz? Poklikasz? Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie, że jesteś zadowolona, ja używam rajstop w sprayu z sally hansen

    OdpowiedzUsuń
  16. mgiełkę posiadam, a rajstopy w sprayu tej firmy to dla mnie nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja muszę się przerzucić na takie właśnie mgiełki, bo nie mogę się za dużo opalać :)

    OdpowiedzUsuń