czwartek, 20 listopada 2014

KOBO - Pomadka Fashion Colour. Swatche

Witajcie :)

Ten post obiecałam wam już dawno ale wcześniej nie chciałam dodawać zdjęć, które nie oddają rzeczywistego koloru. Zamówiłam żarówkę światła dziennego o barwie 5500k i zdjęcia moge robić nawet o północy czy w bardzo szary i pochmurny dzień. Żałuję że tak późno ją kupiłam, teraz będę nadrabiać zaległości :)

Pomadki Kobo to jedyne pomadki, których posiadam aż 8. Bardzo się z nimi zaprzyjaźniłam i pewnie pozostanę im długo wierna. Brakuje mi tylko jakichś nowych kolorów, może na wiosnę coś się pojawi ;)




   Pomadki Kobo Professional mają bardzo ładne, eleganckie opakowanie. Obecnie dostępne jest 12 kolorów i każdy może coś dla siebie znaleźć. Intensywność pomadki można stopniować poprzez dodawanie kolejnych warstw.
 Na początku możecie mieć odczucie że pomadki mają suchą konsystencję, nic bardziej mylnego, wystarczy zetrzeć wierzchnią warstwę i potem idzie gładko jak po masełku ;)


Pomadki są trwałe i dobrze trzymają się na ustach kilka godzin, owszem jeśli jemy bądź pijemy to poprawki są nawet wskazane bo lekko się ścierają. 
Pomadki mają na celu pielęgnować nasze usta a nie je niszczyć więc i te maja w składzie filtry UV, składniki odżywiające i nawilżające.
Mają delikatny słodki zapach i to też plus bo umila nakładanie ;)

Poniżej możecie zobaczyć 8 kolorów. Tyle na dzień dzisiejszy posiadam, jednak nie ukrywam że inne kolory też bym chciała.

104 English Rose

107 Orchid

108 Fuchsia

109 Tangerine Rose

110 Orange

111 Coral Chic

112 Hollywood Red

113 Orange Kiss

Wszystkie kolory bardzo lubię, jednak moimi faworytami są Hollywood Red i Coral Chic.

Pomadka nie wchodzi w załamania ust, nie przesusza, nie podkreśla suchych skórek. Po użyciu usta są nawilżone i miękkie.

Cena jednej pomadki wynosi 15,99 zł, czyli niewiele jeśli chodzi o jakość.
Waga : 3,8 g.
Dostępne są tylko w Drogeriach Natura.

Lubię zmieniać tylko kolor pomadki na wieczór i już mam mocniejszy makijaż :) Nadmiar pomadki wystarczy odcisnąć na chusteczkę jeśli mamy wrażenie że nałożyłyśmy jej za dużo. Zdjęcia z tą żarówką ładnie oddają kolory jednak robią delikatny połysk na ustach, w rzeczywistości pomadki są bardziej matowe. Muszę popróbować jeszcze inne opcje aparatu albo jakoś inaczej żarówkę ustawić.

Kosmetyki Kobo są dla mnie rewelacyjne i jak pewnie wiecie posiadam już ich sporą ilość. Jeśli chcecie być na bieżąco z nowościami i promocjami zapraszam na ich FB.

47 komentarzy:

  1. Dwie ostatnie są bajecznie piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te pomadki, mają cudne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwie z nich mam ;D a strasznie podoba mi się 109 Tangerine Rose :D

    OdpowiedzUsuń
  4. 109 i 110 chyba podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi, ale nie umiem wybrać JEDNEJ najlepszej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi ciężko było wybierać kolory więc brałam po dwie :D i mam już 8 :D

      Usuń
    2. Takim sposobem wzbogaciłam się o 6 lakierów na promocji w Rossmannie... :D

      Usuń
  6. 108 i 110 są super :) ciekawe czy jak mam ciemną oprawę ust to któraś z tej serii by mi podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że 108 możesz śmiało próbować bo ma intensywny kolor :) 107 też byłaby dobra ale jej już nie ma w sprzedaży...

      Usuń
    2. w 107 wydaje mi się, że bym się źle czuła :)
      ja posiadam wibo eliksir nr 04, 05, bourjois rouge velvet mate nr 07 i golden rose 04, to są moje ulubione i pasujące mi kolory - w sumie wibo 04 tak lubiłam, że już mi się skończyła :) i szukam czegoś podobnego żeby pokryło moje ciemne usta i koniecznie było matowe :)

      Usuń
    3. Wibo 04 mam i nie używam jej :o właśnie sobie o niej przypomniałam i sprawdziłam czy aby na pewno to ten nr :D

      Usuń
  7. Ale Ty masz piękny kształt ust !!: )
    Mam fuksję i ja uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. trudno byłoby mi się zdecydować na jakiś kolor;P wszystkie piękne

    OdpowiedzUsuń
  9. oj tak, zdecydowanie najwyższa pora dla mnie, żeby nauczyć się używać pomadek:)
    śliczne usta!

    OdpowiedzUsuń
  10. Spodobało mi się kilka kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  11. 107 i 111 ♥♥♥ Piękne są, ale nie mam jeszcze żadnej w swojej małej kolekcji. Przy najbliższej wizycie w Naturze na pewno je sobie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poczekać na promocję wtedy można kupić je nawet za niecałe 10 zł :)

      Usuń
  12. Podoba mi się 104, a mam 113 i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 111- takiego koloru właśnie potrzebuję, śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O jeju co za kolory!!! Zakochałam się normalnie :p

    OdpowiedzUsuń
  15. 109 jest fajna, choć reszta też ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. English Rose to zdecydowanie mój odcień, już kilka razy do niego podchodziłam, ale jeszcze nie kupiłam, trzeba to zmienić ;)

    Pozdrawiam,
    koczek-blond

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojejku ile kolorków, podobają mi się prawie wszystkie :D Ja mam raptem jedną szminkę w zbiorach kosmetycznych, której i tak nie używam :P

    OdpowiedzUsuń
  18. 108 i 110 to kolory w których bym się widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam kolor drop of wine - piękna głęboka, klasyczna czerwień ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne są :) Planuję kupić jakąś pomadkę z Kobo, ale nie mogę się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkie się świetnie prezentują na Twoich ustach! Ja z tej serii mam dwie konturówki, którymi wypełniam całe usta, dla matowego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne kolory :-)
    Uwielbiam ładnie podkreślone usta :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z przyjemnością przygarnęłabym wszystkie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam English Rose i używam jej, ale konsystencja jest jakaś troszkę dziwna... śliczne kolory, szczególnie Hollywood red

    OdpowiedzUsuń
  25. niektóre kolory są przepiękne! ja staram się nie używać koloru na ustach, zazwyczaj jakaś bezbarwna pomadka czy balsam ewentualnie na jakieś okazje szminka czerwona lub bordowa ale unikam, bo mam malutką górną wargę i wygląda to koszmarnie, a niestety sama nie potrafię sobie jej powiększyć makijażem :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam english rose i drop of wine oba kolorki są kapitalne.Krycie ,trwałość i nawilżanie też są w nich fajne .Lubię ich konsystencję tak jakbym miała cały czas nawilżone lekko natłuszczone usta :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. pomarańczka wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Masz racie wszystkie kolory są śliczne ja posiadam 110 i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. orange i orange kiss są idealnie dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne masz usta <3 ten 104 i 109 bosko wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne kolorki, nie wiem na który mogłabym się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń