Zakupy na Aliexpress wciągnęły mnie całkowicie. Kupowanie tam kosmetyków to bardzo ciężki temat, są przeciwnicy, są zwolennicy, ale są też osoby, które nie dyskutują na ten temat. Kto chce ten kupuje, kto nie chce, to nie kupuje. Ale dzisiaj post nie o tym, czy po chińskich kosmetykach umrę szybciej :D
Przeglądając ofertę sklepu z mnóstwem paletek znalazłam aukcję z podróbką limitowanej paletki EyesCream od Dose of Colors. Nie miała ani jednej opinii, więc nie byłam pewna jaka ona faktycznie do mnie dotrze.
Czy jestem z niej zadowolona?