Witajcie :*
Kilka z was już mnie pytało, kiedy pojawi się wpis z moją metamorfozą, jaką przeszłam od września.
Miałam wątpliwości czy wrzucać tutaj takie zdjęcia. Ale skoro chcę zmienić bloga to najpierw pokażę wam jak ja się troszkę zmieniłam.
Ale od początku. W marcu po raz drugi zostałam mamą. Nie przytyłam bardzo dużo, jednak dodatkowe kilogramy sprawiały że nie czułam się zbyt dobrze w swoim ciele.
Na dodatek z każdej strony tylko słyszałam jak mi to dzieci bardzo służą i jak to sobie teraz ładnie wyglądam.
Końcem sierpnia zrobiłam zdjęcie swojego brzucha, o zgrozo... I coś we mnie pękło. Szukałam motywacji do ćwiczeń. Trafiłam na stronę Edyty
(KLIK) i coś mnie ruszyło. Kobieta dużo starsza ode mnie i ma tyle w sobie samozaparcia. To czemu ja siedzę na tyłku i tylko użalam się nd tym jak wyglądam.
I z nieba spadła mi Asia (nasza kochana Whatka :*). Zapytała czy od 1 września idziemy na siłownię.
Zgodziłam się czemu nie. Kupiłyśmy karnety na cały miesiąc.